• pl
  • en
  • ch
arch
Rece skladaja sie same. Chlod kosciola i niewygodne, drewniane lawki zachecaja do modlitwy,czy ktos tego pragnie, czy tez nie. Idealnym kontrastem do chlodu kosciola okaze sie zywiolowa gra trzech, polskich akordeonistow. Balsam dla duszy.
Blogoslawienici,ktorzy uslyszeli Motion-Trio w 16- dniu Festiwalu Akordeonowego, a bylo ich nie malo. Wielu uwaza, ze najwieksza niespodzianka Festiwalu stanowil wlasnie zespol Motion Trio. Zaprezentowany repertuar, pelne swobody wykonanie, przekroczylo wszelkie granice znanych dotad sposobow gry na akordeonie. Ze swoich instrumentow trojka ta wydobyla brzmienie innowacyjne- to naprawde trafne okreslenie. W przeciwienstwie do akordeonistow a la Hans Peter Falkner, ktorzy instrumenty swoje lacza z urzadzeniami midi i innymi technicznymi gadzetami, trzej Polacy nie potrzebuja niczego, procz swoich akordeonow. Wojenna alegoria: ryk samolotu, salwy z pistoletu maszynowego, maszerujacy zolnierze, wojskowa orkiestra- to obrazy wojenne, ktore w wykonaniu artystow brzmia doprawdy groznie. Utwor trwa nieco ponad 30 minut. "Bylismy juz po kilku piwach, siedzielismy przed telewizorem i ogladalismy reportaz z wojny w Czeczeni. Wylaczylismy glos, wzielismy nasze akordeony i gralismy do obrazu"- opowiada, po koncercie o powstaniu tego wojennego utworu Janusz Wojtarowicz. Nalezy stwierdzic , ze taki zespol jak Pink Floyd, w celu uzyskania podobnych efektow dzwiekowych potrzebuje ogromnego wyposazenia. MotionTrio- tylko trzech akordeonow. Podobny w nastroju kolejny utwor " Mgnienie oka"- dziecinne wspomnienie nieudanej wizyty w cyrku- w deszczowy dzien. Smutny epizod w zyciu dziecka, przetworzony poetycko,choc bez slow. A na zakonczenie dla kontrastu majac dosc naszej planety Ziemi-skok na spacer w kosmosie; " Lot w przestrzeni kosmicznej", "Gwiazdy", "Kosmiczna karuzela" oparta na Ambient- Sound Brian Eno.Tam, gdzie elektroniczne sztuczki niemieckiej grupy "Kraftwerk" staja sie statyczne, Motion Trio zaczyna rozwoj ekspresji akustycznej. Akordeon elektroniczny.Poznawany obecnie krok po kroku, stosowany elektronicznie.Akordeonisci tradycyjni doszli do kresu,a naszym celem jest wylowienie z akordeonu dotad nie slyszanych dzwiekow.Rozwinac absolutnie nowe brzmienie i srodki formalne. Przelozyc na plyty kompaktowe i oczywiscie na zywo. Gra "na zywo" jest dla nas wielkim wyzwaniem, poniewaz w studio mozna w jakims sensie "oszukiwac". Ale nie podczas koncertu. Powrot na ziemie byl tez improwizowany.Kiedy wybrzmialy ostatnie dzwieki "kosmocznej ciszy" obudzilo sie dziecko . Jego placz stanowil idealne przejscie do ostatniej piosenki "Przebudzenie". Wykonywany bis pozwolil znowu powrocic do roli obserwatora. Nie trzeba rozwodzic sie nad tym, co sie widzialo. Lepiej zamknac oczy. Motion Trio to nie tylko wielka niespodzianka Festiwalu,ale jak do tej pory najlepsze, co uslyszelismy. Energia i moc polskiego tria niestety nie przeniosla sie na druga czesc koncertu. Poziom pierwszej czesci byl tak wysoki,ze finskie Maria Kalaniemi-Trio bylo bez szans. Zamiast grac swobodnie i na luzie, muzycy zamkneli sie w sobie i zaprezentowali interpretacje pozbawione swobody, mila dla ucha, ale jednak konserwatywna. Uslyszelismi piesni weselne, menuety, finskie tanga i "polska" ( nie mylic z czeska polka)..Utwory finsko- szweckiego pochodzenia, ktore zagubily sie gdzies w w niezbierzonym bezkresie krajobrazu.Chlod powrocil do kosciola.